Jak skutecznie walczyć z wagą po 40-stce
 [Poniedziałęk, 15.10.12]


        Jestem poważną osobą po czterdziestce i powiem wam z własnego doświadczenia, że zrzucenie paru kilkogramów bywało o wiele prostsze w wieku 20 czy 30 lat, niż dzisiaj. To tak, jakbyście byli w stanie wojny z własnym ciałem, próbując zmusić je do ustępstw. Ale nie musi to odbywać się w ten sposób. Mam dla Was pare rad, które mogą być przydatne.



Uświadomcie sobie, że wasze ciało się zmienia

        Aktywność naszych hormonów maleje, metabolizm słabnie i nie możemy jeść w sposób, do którego przywykliśmy. Z ogromną trudnością zrozumiałem, że nie mogę już pochłaniać tyle jedzenia ile kiedyś, ubierając nadal swoje ulubione obcisłe dżinsy. Tak, to jest drażniące i zdecydowanie nie jest w porządku. Im wcześniej to zaakceptujecie, tym wcześniej będziecie mogli coś z tym zrobić.

To zły pomysł przybrać na wadze w wieku 40 lat

        Uwierzcie, widywałem to setki razy u moich klientów. Nie chcecie przybierać na wadze w wieku 40 lat. Wtedy o wiele trudniej jest osiągnąć i utrzymać wymarzoną masę ciała. Jeśli zbijaliście bąki przez ostatnie lata, to właśnie nadszedł czas by to zmienić. Z wiekiem każdy z nas jest coraz bardziej podanty na choroby, a otyłość wcale nie sprzyja naszej odporności. Weźmy przykład ze Stanów Zjednoczonych, gdzie siedem na dziesięć przypadków śmierci związanych jest z otyłością. Mówiąc w prost – to, jak długo będziesz żyć i w jakiej kondycji będziesz w wieku 60, 70 czy nawet 80 lub 90 lat, zależy tylko od Ciebie i podejmowanych przez Ciebie każdego dnia decyzji względem jedzenia i ruchu.

Porzućcie skrobię, porzućcie cukry

        Pozbądźcie się tych dwóch składników ze swojej diety, a życie stanie się o wiele prostsze. Okej, może nie musicie wyrzekać się ich całkowicie, rzeczywiście to byłoby trudne zadanie. Gwarantuję jednak, że im więcej ograniczycie przetworzony pokarm z cukrami i skrobią, tym lepiej będziecie się czuć. Wzdęcia magicznie wyparują, kłopoty trawienne ustaną, wydarzy się wiele dobrych rzeczy. Jeśli mi nie wierzycie, obejrzyjcie film dokumentalny “Cukier, gorzka prawda.'' Ten film mnie naprawdę obudził i kiedy zaczęłem dokonywać zmian w swojej diecie, ujrzałem natychmiastową poprawę! Czułem się dużo lepiej, miałem więcej energii i ochoty do życia.

Poruszaj się mądrze

        Gdy byłem na studiach, skakałem i skręcałam się wykorzystując najlepsze ćwiczenia na nogi, tułów i wszystkie partie ciała, jakie znałem. Jestem pewien, że gdybym spróbował tego teraz, moje kolana nigdy by mi tego nie wybaczyły. Wybierajcie zawsze ćwiczenia, które są dobre dla waszych ciał i umysłów. Może to oznaczać aktywności takie jak bieganie albo zumba, albo coś bardziej łagodnego dla stawów jak joga lub ćwiczenia Pilates.
Czy możemy powołać się na mentalność typu “Bez bólu nie ma zysku'', która wpełzła do świata fitness w latach 80-tych?  Czy myślicie że CrossFit lub P90X jest dla was? Przy naszej czterdziestce mamy już wystarczająco na karku, wybierajmy zatem zestaw ćwiczeń, które działają na nas i nie przejmujmy się, co robią inni.

Talerz jest twoją perwszą linią obrony

        Najważniejszą rzeczą teraz jest dobrze jeść. Jestem instruktorkem Pilates, więc sam przykładam wielką wagę na do tego, co wkładam do ust. Spróbujcie przekonać się do białkek i warzyw, dodajcie także w odpowiednich ilościach produkty zbożowe oraz pokarmy z pełnych ziaren i owoce, a pozostałe starajcie się spożywać jedynie okazjonalnie. To najlepszy i najprostszy sposób, by zapewnić sobie witalność i siłę do zabaw z wnukami, a może nawet prawnukami.

Byliście może ostatnio na spotkaniu z klasą z liceum? Pamiętacie przystojnego sportowca ze szkoły, który teraz wygląda jakby połknął wieloryba? Pamiętasz niedojdowatego faceta, który dziś wygląda jak żywy okaz kondycji i siły? Kilkanaście lat wystarczy, by móc określić na pierwszy rzut oka, kto o siebie dbał, a kto nie.
Ja osobiście zmierzam dożyć setki i wejść w drugą z uniesioną głową. Moim zdaniem, ja nawet jeszcze nie jestem w średnim wieku. A co z Wami? Co robicie, aby żyć pełnią życia?