Prawda o Piwie
[Sobota, 07.09.12]


 
        Według naukowców z Walli PIWO jest uważane za kompletny posiłek, nie zawiera ani grama tłuszczu, a 450 kalorii, które przypada na litr tego złocistego trunku, odpowiada ilości w odtłuszczonym mleku lub jest mniejsze niż w soku jabłkowym.

        Piwo - najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy oraz trzeci po wodzie i herbacie najbardziej popularny napój na świecie. Podstawowymi surowcami do produkcji piwa są : jęczmień, chmiel, woda, drożdże, inne zboża; kukurydza, owies, pszenica, proso, sorgo, ryż...

Według naukowców regularne spożywanie piwa w niewielkich ilościach może mieć bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie i wygląd. Picie piwa zmniejsza ryzyko zawału serca o 30%, a także innych chorób układu krążenia. Podnosi poziom dobrego cholesterolu, a obniża złego. Piwo wbrew powszechnej opinii to nie tylko „puste” kalorie, ma ono także wartości odżywcze. Zawiera w sobie witaminy z grupy B, a także witaminy A, D, E i H oraz potas, fosfor, magnez, wapń i sód. Jest także doskonałym przeciwutleniaczem, z tym że piwo ciemne lepszym, niż jego jasny kuzyn.

        Piwo zawiera wiele antyoksydantów, które zapobiegają powstawaniu komórek rakowych, a także opóźniają proces starzenia i przeciwdziałają starczej demencji. Oczyszcza nerki i przewody moczowe. Działa moczopędnie, więc pomaga oczyścić organizm z toksyn (należy jednak pamiętać, iż nadmierne spożycie piwa może spowodować odwodnienie). Zawarte w nim żywice działają przeciwbakteryjnie i zwalczają wirusy. Piwo chroni również kobiety przed osteoporozą. Przeprowadzono badania, na podstawie których stwierdzono, że panie pijące regularnie, miały o wiele większą gęstość kości od tych wcale nie pijących.

Wyniki kilku badań wykazały, że małe dawki alkoholu, które przyjmuje się raz na jakiś czas, mogą zapobiec chorobie Alzheimera. To dlatego, że otoczki mielinowe czują się bardzo dobrze, gdy pijemy coś z procentami. Jaki to ma związek z Alzheimerem? Otóż ta choroba dotyczy ośrodkowego układu nerwowego, podczas gdy otoczki mielinowe chronią włókna nerwowe.

        Niestety to alkohol zawarty w PIWIE stymuluje apetyt, szczególnie wypity na pusty żołądek powoduje obniżenie glukozy w organiźmie, poziom cukru spada i dopada nas wilczy głód. Ponadto PIWO podobnie jak WINO wspomaga wydzielanie soków żołądkowych pobudzających apetyt. Osoby na diecie niskokalorycznej powinny unikać PIWA, bo organizm zamiast spalać tłuszcz spala węglowodany z piwa. Jeżeli lubisz smak PIWA spróbuj bezalkoholowe, które jest zalecane osobom uprawiającym sport. W czasie intensywnego treningu traci się około 2% wody z masy ciała, a PIWO idealnie regluje gospodarkę płynów w organiźmie. W swoim składzie posiada dużo wody i jest izotoniczne ( wyrównuje ciśnienie miedzykomórkowe) i hipotoniczne (przyspiesza przyjmowanie substancji odżywczych).

        Spożywanie piwa po wysiłku fizycznym zależy od konkretnej dyscypliny sportu. W tych wytrzymałościowo-szybkościowych, opartych na mocnym i długim zaangażowaniu podanie sportowcowi piwa może mieć bardzo złe skutki, szczególnie w biegu na 400 lub 800 metrów. Inaczej w dyscyplinach, gdzie wysiłek jest krótkotrwały, o charakterze zrywu, dlatego skoczkowie w dal, wzwyż czy też skoczkowie narciarscy mogą spać spokojnie.

Zastosowanie piwa nie ogranicza się tylko i wyłącznie do jego „wewnętrznego” spożycia. Używane jest od lat w kosmetologii. Drożdże piwne zawarte w piwie oczyszczają skórę, regulują pracę gruczołów łojowych, pomagają przy infekcjach grzybiczych. Chmiel natomiast działa bardzo korzystnie na włosy. Wzmacnia ich cebulki, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Pomaga na łupież i wypadanie włosów. 

       Jak widzimy piwo jest bardzo zdrowe. Mało tego, jest nawet zalecane przez specjalistów. W naszej kulturze głęboko zakorzeniona jest tradycja picia piwa i jest ono napojem powszechnym i lubianym. Dzięki niemu będziemy piękniejsi i zdrowsi, wiec następne wyjście z kolegami na mecz do pubu to dla zdrowia panowie… a może... NA ZDROWIE!